|
Ławka Ławeczka w parku to nic dziwnego Taka jak innych ławek tysiące Leżało na niej już mnóstwo śniegu Wyblakła też od promieni słońca Wyryto na niej moc inicjałów To zakochani tutaj siedzieli Wycięli serca przebite strzałą znak że nic nigdy ich nie rozdzieli Mijają lata, ławeczka stoi Ludzie mijają ją z daleka A ona tęskni, trochę się boi Źe zakochanych się nie doczeka Aż dnia pewnego nadchodzi para staruszków, i na ławkę spogląda Ona zakłada swe okulary I ławkę dokładnie ogląda Z radością mówi do męża swego To nasze serca złączone strzałą Tu siedzieliśmy gdy razu pierwszego Całusa mi słodkiego dałeś Ona i on są wzruszeni bardzo Na ławce swej siadają pomału I choć im siedzieć na niej bardzo twardo Dłonie ich błądzą po swych inicjałach I przytuleni na ławeczce siedzą Wspomnienia twarze ich odmładzają Ławeczka cieszy się tą wiedzą Że przy niej o niej wspominają Że zakochani do niej wrócili Że miłość tyle czasu przetrwała I że choć jedna para z tylu Powrócić do niej zdecydowała To ulubiona staruszków ławka Przychodzą często i tu siadają I łatwo pojąć czyja to sprawka Że prawo na niej siedzieć mają |